Przybici kontuzją

Przybici kontuzją

Biegać, skakać, latać, pływać. w tańcu w ruchy wypoczywać.

ach, takie właśnie słowa piosenki z filmu „Akademia Pana Kleksa” często chodzą mi po głowie. Szczególnie wtedy gdy jestem szczęśliwa, gdy mogę iść na trening, gdy jestem gdzieś pośród natury sama bądź w doborowym towarzystwie 😉 i tak mogę pełna nadziei, z uśmiechem na ustach, z melodią w głowie sobie hasać. Cieszyć się sprawnością, szybkością, wiatrem we włosach.

Aż tu nagle, nie wiadomo skąd, bez planu, bez konkretnego terminu w grafiku, bez zapowiedzi. .pojawia się ONA. wredna, znienawidzona, potworna, zgubna, okropna. fuj! Tfu.! KONTUZJA…

Dlaczego ja???!!!

Tyle razy zadajesz sobie to pytanie. Przecież nic nie robiłam! Nic innego niż zwykle. Biegałam sobie tu i tam, czasem szybciej czasem wolniej, czasem poszłam sobie na jakieś rowery, albo na basen. No bo przecież trzeba się ruszać! Wszyscy tak mówią! Co nie??

Wychodzę po 8 godzinach zza biurka, już nie mogę się doczekać. Idę do toalety, przebieram się z garsonki w ciuchy sportowe i idę wreszcie przewietrzyć głowę. Idę się wypocić, wyrzucić z siebie to całe zło. Te nerwy, które wywołała szefowa i te jędze z pokoju obok, no i jeszcze ten wredny typ rano, który straszył, że mi porysuje samochód, jak go nie przestawię gdzie indziej.

Po treningu szybko wskakujesz do auta i lecisz do domu aby coś przygotować do jedzenia. Bo przecież czułaś, już chyba godzinę temu, lekkie ssanie w brzuchu. Jesz coś na szybko, bierzesz prysznic i padasz przed laptopem, na wygodnej sofie. I tak do wieczora.

NO TAK! A gdzie jakaś odnowa dla wymęczonych mięśni? Gdzie w tym całym pośpiechu znalazłaś chwilę na porozciąganie mięsni, regeneracyjny prysznic, chociaż raz odkręcając kurek z zimną wodą, aby pobudzić swoje naczynia krwionośne do pracy? Cały dzień pracowały ograniczone pod biurkiem a potem nagle nakazujesz im przetaczać krew w ekspresowym tempie.

Nic dziwnego że po kilku, kilkunastu tego typu treningach możesz zacząc odczuwać bóle nie tylko chwilowe, ale utrzymujące się kilka godzin, czy nawet dni. Zaczyna coś chrupać, dziwnie strzykać. To już nie tylko tzw zakwasy, którymi nazywamy pozrywane włókienka mięśni, które goją się i bolą, tylko to już często przeciążanie mięśni, stawów które nakładając się na siebie dają początki kontuzji, która może ograniczyć nasze dalsze występy w sportowym wdzianku.

Boli? To znaczy, że rośnie!

Niestety nie zawsze. Najczęściej kojarzy się to z przyrostem masy mięśniowej, bo fakt: w trakcie budowy mięśni, ulegają one mikro urazom, które powodują ich przyrost w trakcie gojenia się. Taki proces trwa tygodniami, miesiącami, oczywiście bez wspomagania suplementami tymi zdrowszymi i tymi podchodzącymi pod karalne na różnego typu zawodach.

Jednak jeśli mięsień boli nawet trzy dni po, nieważne czy go napinamy czy nie. co jeśli boli nawet po tygodniu? To już napewno nie jest ból tzw „zakwasu”, czyli gojenia się. To już zapewne poważniejszy uraz włókien mięśnia, który wymaga już konkretnego działania fizjotetapeuty.

Co zrobić jak mocno spompujesz mięsień i wiesz z doświadczenia, że na pewno następnego dnia  będziesz umierał z bólu? Albo na boisku zostałeś mocno uderzony bądź kopnięty w mięsień? Najlepiej zastosuj okład z lodu – może to być worek z żelem, który wrzucisz do zamrażarki, albo jakaś mrożonka, którą Ty albo Twoja partnerka wykorzysta w kuchni tego wieczora :-) Lód poprawi krążenie w tej okolicy, dodatkowo zmniejszy ból od razu i zapobiegnie ewentualnym obrzękom.

Przy uderzeniach mięśnia, najlepiej jeszcze zastosować kompres na daną partię wraz z lodem. Czyli przykładowo: jeśli jest to mięsień czworogłowy, nakładasz okład żelowy na udo z przodu, bandażujesz za pomocą bandaża elastycznego udo od kolana w górę, następnie zginasz kolano i obwiązujesz całość: udo z podudziem, bandażem elastycznym najlepiej od kolana idąc w kierunku pachwiny znów.

Cały ten kompres będzie powodował usprawnienie krążenia w okolicy zbitego mięśnia a dodatkowo będzie utrzymywał mięsień w rozciągnięciu, co nie spowoduje „zesztywnienia” mięśnia podczas gojenia. Późniejsze rozciąganie byłoby dużo cięższe.

Dla „spompowanych” mięśni starczy tylko lód, ewentualnie opaska kompresyjna, np. takie jak te:

 

oczywiście, tu podaję przykłady – nie sugeruję konkretnie takich. Sama korzystam z odzieży kompresyjnej powyższej firmy, oraz firmy Hoko i obie są ok. Jest także kompreska w CEP, 2XU czy Skins.

Pamiętajcie jednak o ważnej rzeczy jaką jest rozciąganie mięśni, które pracowały. Szczególnie tych, które pracują na naszych treningach najczęściej – nie dopuśćcie do ich zesztywnienia, uczucia jakby zaraz miał złapać skurcz czy bólu w trakcie normalnych codziennych czynności.

Muszę to roztruchtać!

Z przeciążeniami i późniejszymi kontuzjami tak nie zawsze do końca jest. Nie zawsze roztruchtanie pomoże, a czasami wręcz przeciwnie. Zaczniesz znów uderzać stopą w podłoże, zaczniesz znów obciążać mocno kostkę, albo co gorsza: zaczniesz troszkę unikać równego kroku w trakcie truchtu i będziesz lekko uciekać na niebolesną stronę. To nie skończy się dobrze – uwierz mi!

Często roztruchtanie, rozruszanie mięśni na siłowni, na aerobach jest dobrze gdy są to tylko te nieszczęsne tzw zakwasy. Wtedy mięśnie otrzymują więcej krwi, zostają lekko rozruszane i zaczynają powoli przypominać te, sprzed dnia bolesnego :-)

Jednak gdy jest to już taki ból długotrwały, takie rozbieganie niekoniecznie będzie owocne. Bolesna stopa, bolesna kostka czy kolano, one wcale nie chcą znów kontaktować się z podłożem poprzez naskok na nie. One wolą spokojnie pochodzić sobie a nawet wolą sobie odpocząć trochę. lubią być masowane, smarowane, chłodzone czy rozciągane. Wcale nie tęsknią za tupaniem. :-)

Najgorszą opcją z tych wszystkich jest kolejny trening, ale wykonany bardziej niebolącą stroną. Zaczynasz się bardziej kolebać na boki, zaczynasz ciąnąć sztangę jakoś krzywo, używając innych mięśni jako wspomagaczy, nie trzymasz stabilnego tułowia lecz chwiejesz się jak drzewo na wietrze. I niestety wykonasz tę serię powtórzeń, zrobisz te 5 kilometrów, przepłyniesz te 10 basenów więcej. ale z jakim skutkiem! Nie będzie Cię już tylko boleć ta jedna częśc ciała, ale włączy się w to kilka innych! A jak będziesz to powtarzać, to i pojawi się kontuzja dodatkowa, i będą już dwie albo trzy. Bo nieszczęścia chodzą stadami!

Regeneracja podstawą dobrego treningu – pamiętaj o tym! Bez niej, chociażbyś się zajeżdżał, chociaż biegałabyś po 80 kilometrów tygodniowo, chociaż byś codziennie dźwigał wielkie ciężary – nie osiągniesz tyle ile z odpowiednim podejściem do swego ciała – Daj mu czasem trochę luzu!:-)

Powiązane wpisy

Zaopatrzenie ortopedyczne rodem z filmów Sience Fiction!

Zaopatrzenie ortopedyczne rodem z filmów Sience Fiction!


Zaopatrzenie ortopedyczne rodem z filmów Sience Fiction!

Niestety, nie jesteśmy niezniszczalni. w pewnym momencie, gdy siły działające na nasze ciało okazują się większe, niż jesteśmy w stanie wytrzymać: kości pękają, stawy skręcają się, nerwy rozrywają, mięśnie strzelają. pojawiają się istne wybuchy, trzaski, chrzęsty i inne ekspresywne...

Zakręceni, inni, my!

Zakręceni, inni, my!


Zakręceni, inni, my!

Zakręceni, inni, nie równi, krzywi, skośni, asymetryczni. to właśnie my!  Normalny, zdrowi, funkcjonujący bez większych problemów ludzie! Zgadza się! Od ośmiu lat, pracując jako fizjoterapeutka, nie widziałam idealnie równych pleców. Nie widziałam idealnej stopy, która ma wszystkie...

Czym jest bieganie minimalistyczne?

Czym jest bieganie minimalistyczne?


Czym jest bieganie minimalistyczne?

Nazwa wzięła się od obuwia w jakim się biega, który ma minimum pianki w podeszwie, tyle by nie czuć aż tak bardzo podłoża, po którym się przemieszczamy, bez amortyzacji, poduszek gazowych, pianek samo-odbijających but od podłoża, żadnych elastomerów, wspomagań, czy sprężyn. :-) Bieganie...

Sięgnąć dna miednicy

Sięgnąć dna miednicy


Sięgnąć dna miednicy

Dno miednicy to układ dwóch płaszczyzn mięśniowych. W ich skład wchodzi przepona miednicy i przepona moczowo-płciowa. Mięśnie te zamykają dolny otwór miednicy i są ważnym elementem utrzymującym narządy wewnętrzne i wspierającym kręgosłup. Często słyszymy o ich treningu dla kobiet po ciąży, bądź...

Dlaczego biegacze powinni lubić zimno?

Dlaczego biegacze powinni lubić zimno?


Dlaczego biegacze powinni lubić zimno?

Bieganie, jak i każdy inny wysiłek fizyczny, szczególnie ten bardziej typu „cardio” dosyć mocno obciąża układ krążenia, ale i mięśnie i stawy. Każdy z tych elementów w naszym ciele może ulec przeciążeniom. Tak jak serce mocno pracuje i pompuje krew w naszych naczyniach do wszystkich...

3 Comments

  1. MAriak 27 Październik 2015
    Odpowiedz

    Z każdym rodzajem kontuzji trzeba uważać bo często z błahego uderzenia robią sie krwiaki obrzęki i powrót do zdrowia się przedłuża i utrudnia normalne funkcjonowanie. Pozdrawiam

  2. Wera 8 Kwiecień 2016
    Odpowiedz

    Witam. Bardzo przydatny artykuł. Jak wiadomo, nikt nie lubi mieć kontuzji. Ale jest na to sposób! Można udać się do świetnej kliniki jaką jest Fizjoterapia Warszawa! Polecam z całego serca. Więcej info na http://www.fizjoterapia-warszawa.com!

    • Malwina Jachowicz 13 Kwiecień 2016
      Odpowiedz

      Najważniejsze, aby odpowiednio pracować nad problemem – fizjoterapeuta powinien być otwarty na potrzeby i cele pacjenta, natomiast pacjent dzielnie realizować założenia fizjoterapeuty, odrabiając zadania domowe :-)

Skomentuj